Indyk na świąteczny obiad

  1. 16.12.2016
  2. Redakcja Kobieta WP
  3. 220 minut
  4. prosty

Składniki

  • indyk o wadze 4-6 kg
  • duża cytryna
  • 2 łyżeczki kolendry w ziarnkach
  • ok. 5 łyżeczek soli
  • 7 łyżek oleju lub oliwy
  • 3 łyżki mocnego alkoholu (najlepiej brandy)
  • 1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki
  • 2 cm świeżego imbiru
  • 2 pomarańcze
  • puszka brzoskwiń
  • 2 jabłka
  • 15 suszonych śliwek

Przygotowanie

Kiedy szukamy pomysłu na uroczysty świąteczny obiad, chcielibyśmy, żeby jego głównym elementem była taka potrawa, która rzadko gości na naszych stołach podczas codziennych posiłków. Jednym z takich odświętnych dań jest pieczony indyk. Upieczenie go tak, aby był kruchy i wilgotny z chrupiącą skórką, jest nie lada wyzwaniem nawet dla osób, które na co dzień gotują i pieką różne inne mięsa.

4-5-kilogramowy indyk starczy na obiad nawet dla 12-osobowej rodziny zgromadzonej przy świątecznym stole. Na początek – zanim zdecydujemy się na taki wybór – sprawdźmy, czy mamy odpowiednie naczynie. Najlepiej, jeśli dysponujemy naprawdę dużym naczyniem żaroodpornym. Duże, to znaczy o pojemności ok. 8 do 10 litrów. Może być szklane lub gliniane. Ważnym, choć nie niezbędnym, elementem jest solidna pokrywa. Jeśli jej nie mamy, to na pierwsze godziny pieczenia musimy mięso przykryć folią aluminiową.

Indyka pieczemy tyle godzin, ile waży on kilogramów. Jeśli więc zdecydujemy się na duży okaz, np. 6-kilogramowy, musimy się liczyć z ok. 6-godzinnym pieczeniem. Pewnie dlatego ten rodzaj drobiu w całości przygotowujemy tylko „od wielkiego dzwonu”.

Indyka na 4-6 godzin przed pieczeniem musimy zamarynować. W tym celu przyrządzamy marynatę – w zależności od upodobania smakowego. Może być bardziej „myśliwska” – z nutami jałowca i tymianku, może być z dominującą nutą majerankową. My zaproponujemy dziś marynatę cytrynową z nutą kolendry. Ścieramy skórkę z jednej dużej cytryny, ucieramy ją z 2 łyżeczkami kolendry w ziarnkach i jedną łyżeczką soli. Następnie w garnuszku mieszamy 7 łyżek oleju lub oliwy, 3 łyżki mocnego alkoholu (najlepsza jest brandy), starty imbir – ok. 1 łyżeczki oraz 1 łyżeczkę mielonej słodkiej papryki. Wszystko to zostawiamy na chwilę, żeby się „przegryzło”, a w tym czasie indyka nacieramy solą z każdej strony. Marynatą polewamy mięso jak najdokładniej.

Przykrywamy i odczekujemy tyle godzin, ile waży indyk. Przed rozpoczęciem pieczenia do naczynia wkładamy kilka gałęzi świeżego tymianku i rozmarynu, a na dno naczynia wlewamy 2 szklanki wody. Przez pierwsze trzy godziny indyka pieczemy pod przykryciem, polewając go co ok. 40 minut następującym roztworem: sok wyciśnięty z jednej pomarańczy łączymy z sokiem z całej puszki brzoskwiń i wsypujemy do tego płaską łyżeczkę soli oraz 5 łyżek wody. Przed ostatnią godziną pieczenia, do naczynia wkładamy pokrojone w ćwiartki: jedną pomarańczę bez skórki, brzoskwinie z puszki, 2 małe jabłka ze skórką oraz 15 suszonych śliwek.

Pod koniec sos powinien przykrywać indyka w jednej trzeciej wysokości. Jeśli jest go mniej, na pół godziny przed końcem pieczenia powinniśmy polać mięso lekko posoloną woda, tak aby uzupełnić braki.

Tak przyrządzony indyk ma słono-słodkawy smak, a delikatne mięso przenika oryginalny owocowo-ziołowy aromat. Podajemy go zaraz po upieczeniu. Uwaga! Do podzielenia indyka będziemy potrzebowali specjalnych nożyc do drobiu.

Produkty