Piękne zwyczaje bożonarodzeniowe z różnych stron świata

  1. 30.11.2016
  2. Redakcja Kobieta WP

Wspólne dekorowanie choinki i wieszanie gwiazdy na jej czubku, śpiewanie kolęd, stół zastawiony dwunastoma potrawami, dzielenie się opłatkiem, o północy pasterka – takie tradycje wigilijne panują w większości polskich domów. Ale nie wszędzie na świecie ten dzień wygląda tak samo. Oto najciekawsze i najpiękniejsze tradycje bożonarodzeniowe z różnych krajów.

Anglia

Anglicy nie obchodzą Wigilii. Dla nich święta rozpoczynają się dopiero 25 grudnia. Londyńczycy spotykają się tego dnia na Trafalgar Square, aby złożyć sobie życzenia przy ogromnej choince, która od czasów II wojny światowej jest tradycyjnie podarowana im przez Norwegów. O godz. 15 gromadzą się zaś przed telewizorami, aby wysłuchać corocznego orędzia królowej. Dwie godziny później rozpoczyna się uroczysta kolacja, a na stole nie może zabraknąć pieczonego indyka oraz deseru zwanego „christmas pudding”, który to (uwaga!) przygotowuje się nawet dwa miesiące wcześniej, bo musi „dojrzeć”. A czy wiedzieliście, że zwyczaj wysyłania sobie kartek świątecznych pochodzi właśnie stąd. Wiadomo nawet, kto wymyślił utarty już zwrot „Wesołych świąt i szczęśliwego Nowego Roku” - był to Jon Horsley a kartkę z takim napisem narysował po raz pierwszy w 1846 roku.

Włochy

Włosi muszą uwielbiać Boże Narodzenie, bowiem okres świąteczny trwa u nich bardzo długo: od 8 grudnia do 6 stycznia. Ponoć to właśnie w Italii narodził się zwyczaj stawiania szopek, do czego przyczynił się św. Franciszek z Asyżu. Jednak najpiękniejsza włoska tradycja wiąże się z legendą o czarownicy La Befanie. Mówi ona, że gdy trzej królowie szli do Betlejem, na jedną noc zatrzymali się w domu gościnnej wiedźmy. Odchodząc zaproponowali, aby poszła wraz z nimi przywitać Dzieciątko. Befana odparła, że gdy tylko posprząta, dołączy do nich. Jednak nie była już w stanie odnaleźć króli, a przez to i spotkać Jezuska. Od tej pory chodzi po domach, nie ustając w poszukiwaniach. Dzieci zostawiają dla niej na progu wino i jedzenie, a ona (nie Mikołaj) przynosi im podarunki. Wiedźma bowiem nigdy nie ma pewności, czy w końcu nie trafiła na właściwy dom.

Finlandia

W Finlandii jest kilka nietypowych zwyczajów świątecznych. Po pierwsze, uroczysta msza odbywa się nie w wigilijną noc, tylko o poranku 24 grudnia, zupełnie jak u nas w Wielkanoc. Poza tym Finowie bardzo skromnie dekorują choinkę, nie przestrzegają też postu, więc na świątecznym stole króluje pieczone prosię. Jednak najciekawszym zwyczajem jest odwiedzenie sauny przed uroczystą kolacją, a wszystko po to, by oczyścić duszę i ciało. Wspólną dla wszystkich krajów skandynawskich tradycją jest przygotowywanie na deser puddingu ryżowego, do którego wrzuca się migdał. Kto znajdzie go w swojej porcji, będzie miał szczęście przez cały rok.

Ukraina

Jak na kraj obrządku grecko-katolickiego przystało, Ukraina obchodzi Wigilię 6 stycznia. Jest ona jednak bardzo zbliżona tradycjami do naszej - na stole 12 potraw, pod obrusem sianko. To, co ją odróżnia, to fakt, że na dzieci nie czekają pod choinką prezenty. Upominki wręczane są im przez Dziadka Mroza dopiero w noc sylwestrową. Z samą zaś choinką związana jest piękna legenda o ubogiej wdowie, która nie miała pieniędzy na ozdoby do przystrojenia świątecznego drzewka, jednak o świcie pierwszego dnia świąt jej dzieci przybiegły z radosną nowiną, że przez noc pająk przyozdobił choinkę przepiękną pajęczyną, która zamieniła się w srebro i złoto. Od tej pory Ukraińcy cieszą się, kiedy uda im się zakupić drzewko z utkaną między gałęźmi pajęczą siecią, a stałym zwyczajem jest umieszczać na drzewku plastikowego pająka, który ponoć przynosi szczęście.

Portugalia i Irlandia

W obu tych krajach istnieją tradycje podobne do naszej, kiedy to zostawiamy puste nakrycie przy stole dla zbłąkanego wędrowca. W Portugalii jednak jest ono symbolem pamięci o tych naszych bliskich, którzy odeszli i nie mogą już wraz z nami przezywać świąt. Ich talerze nie zostają puste – nakłada się na nie jedzenie, co ma zapewnić biesiadnikom spokojny i dostatni rok. W Irlandii zaś zostawia się drzwi uchylone na wypadek wizyty niespodziewanych gości, zawsze też czekają na nich trzy nakryte miejsca przy stole.

Czechy

Wesoła tradycja świąteczna istnieje także u naszych południowych sąsiadów, choć zapewne wielu z nas bardziej będzie się ona kojarzyła z andrzejkowymi wróżbami niż ze świętem Narodzenia Pańskiego. Otóż w wigilijny wieczór czeskie panny mają w zwyczaju wróżyć sobie termin zamążpójścia. W tym celu ustawiają się tyłem do drzwi wejściowych, a przez ramie wyrzucają but. Jeśli spadnie on piętą do drzwi – cały kolejny rok pozostaną bez męża. Jeśli zaś but upadnie noskiem do drzwi, wówczas czeka je w najbliższym czasie huczne wesele.

Udostępnij Tweetnij Wykop