Sylwestrowe przekąski, które wróżą dostatek i pomyślność

  1. 15.12.2016
  2. Redakcja Kobieta WP

Nadejście Nowego Roku wiąże się od zawsze z oczekiwaniami, że będzie lepiej, że spełnią się marzenia i życzenia. Robimy noworoczne zobowiązania, obiecujemy sobie wiele rzeczy. Aby pomóc losowi, w wielu krajach ludzie podczas sylwestrowej nocy raczą się specjalnymi potrawami, które według wierzeń, przesądów i tradycji maja zapewnić nam pomyślność. Jakie potrawy przynoszą szczęście? Niektóre przykłady są naprawdę zaskakujące.

Najważniejszym symbolem szczęścia w wielu krajach jest pieniążek. Symbolizuje on marzenia o finansowej pomyślności, gdyż jak wiadomo, że choć pieniądze szczęścia nie dają, to bez nich jest jakoś smutniej. W Anglii i Szkocji monety chowane są w zapiekankach, puddingach i pasztecikach, przygotowywanych specjalnie na sylwestrową noc. Kto ją znajdzie - nie będzie się martwił o fundusze. Ta tradycja jest także obecna w Brazylii, ale monetę wrzuca się do specjalnej potrawki z mięsa i fasoli. Potrawa jest tak gęsta, że znaleźć pieniążek można dopiero w trakcie jedzenia. Na Filipinach z kolei, drobne ukrywa się w dyskretny sposób w jednym z garnków z owocami, których na powitaniu Nowego Roku nie brakuje.

Finansowe zabezpieczenie to także problem mieszkańców południowych stanów USA. Tamtejsza tradycja jest specyficzna - pieniądze zapewnia, według ludowej tradycji, zjedzenie duszonej czarnej fasoli, specjalnie przygotowywanej na Sylwestra lub pieczonej kukurydzy, która ze względu na swój kolor utożsamiana jest ze złotem.

W Europie znajdziemy jeszcze dziwniejsze zwyczaje związane z pieniędzmi. W Niemczech majątek zapewni serwowana w sylwestrową noc... kiszona kapusta. Podobne smakołyki spotkać można również w Holandii - tu serwuje się z kolei kapustę kiszoną z peklowaną wieprzowiną.

Poza pieniędzmi ludzie od zawsze oczekiwali tego, że nie zabraknie im jedzenia. Dziś dla większości z nas to abstrakcja, ale jeszcze kilkadziesiąt lat temu i w naszym kraju zdarzały się lata głodu. Z tego wynikają kolejne symbole. Aby mieć co jeść przez cały nowy rok, Węgrzy przygotowywali (a pewnie w niektórych miejscach nadal przygotowują) pieczonego prosiaka, w którego pysk wkładali cztery goździki. Z kolei w Stanach Zjednoczonych taka potrawą jest chleb kukurydziany – jest on bardzo sycący, więc według wierzeń może zapewnić stan najedzenia na cały rok. Z tego samego powodu w Austrii podaje się kiełbaski z kiszoną kapustą, a we Włoszech kiełbaski z fasolą.

W wielu krajach zastawiony jedzeniem stół o północy 31 grudnia oznacza, że w Nowym Roku będzie podobnie. Dlatego też w Niemczech i, co zaskakujące np. na Filipinach, gospodarze sylwestrowej imprezy dbają o to, by o północy nadal stół się uginał. Na przełomie roku składamy sobie życzenia szczęścia i pomyślności. Oprócz życzeń zapewniać to mają również specjalne desery. Na Węgrzech obowiązkowym smakołykiem sylwestrowym są pączki, w Grecji okrągłe ciasto o nazwie vasilopita, w Korei mocno posłodzone kawałki owoców, a w Norwegii ryżowy pudding z ukrytym w środku migdałem - kto go znajdzie, spełni swoje życzenia. Ciekawym zwyczajem jest jedzenia 12 winogron punktualnie o północy. Tę tradycję praktykuje się w Hiszpanii, Meksyku, Ekwadorze, Peru i na Kubie, czyli krajach hiszpańskojęzycznych do których zwyczaj ten przywędrował wraz z żeglarzami odkrywającymi nowe lądy. Każde ze zjedzonych winogron ma osłodzić kolejny miesiąc nadchodzącego roku.

Symbolem szczęścia w tradycji chrześcijańskiej jest ryba. I ryb także nie może zabraknąć na sylwestrowym przyjęciu. W Meksyku pokrojona w dzwonka, smażona ryba daje nadzieję na spokojny rok. Podobnie jest w Holandii, z tym że tam rybę smaży się w cieście. W Japonii ulubionym daniem sylwestrowym jest z kolei błękitny tuńczyk, jedna z najdroższych ryb świata. Jest uwielbiany, bo wbrew nazwie jego mięso ma przepiękny, różowy kolor, a róż to dla mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni kolor szczęścia. W Hiszpanii z kolei specjalna potrawa z ryżu, ryb i owoców morza - paella - to tradycyjnie danie świąteczne, głównie przygotowywana właśnie na Nowy Rok. Dziś specjał ten stracił swoją symboliczną wartość i można go zjeść w wielu restauracjach na całym świecie przez cały rok. A w Polsce? My nie mamy jakiś spektakularnych dań sylwestrowych. Jadło się u nas zawsze to, co zostało ze świąt Bożego Narodzenia. Zostawał bigos, zimne mięsa, ale przede wszystkim śledzie. I dlatego też bez śledzia nie da się w Polsce świętować sylwestra. A że to ryba, zapewni nam szczęście, zdrowie i dobrobyt. Do siego roku!

Udostępnij Tweetnij Wykop