Boże Narodzenie? Nie, dziękuję!

  1. 8.12.2016
  2. WP Kobieta

Zbliżające się święta Bożego Narodzenia nie wszędzie będą czasem radości. Ich obchodzenie w wielu państwach muzułmańskich zostało oficjalnie zakazane. Za wyznawanie wiary chrześcijańskiej można w nich zapłacić więzieniem, a nawet życiem. Jednak nie tylko islamiści są wrogami Bożego Narodzenia. Święto narodzin Chrystusa w przeszłości było także niechętnie widziane przez komunistów, a nawet przez część protestantów.

„Pomysł, że Bóg narodził się 25 grudnia, jest herezją. To jest gorsze niż cudzołóstwo, picie alkoholu czy zabicie kogoś, bo w istocie oznacza pochwałę największego grzechu, jaki mogą popełnić synowie Adama – politeizmu” – mówi Wajdi Akkar, duchowny islamski z Libanu (cytat za: fronda.pl).
W Libanie można jeszcze obchodzić święto narodzin Chrystusa, ale jest to jedno z niewielu państw Bliskiego Wschodu, w których jest to możliwe. W Iraku szaleje „państwo islamskie”. Muzułmańscy ekstremiści niszczą też fundamenty Syrii.

Nie dają urlopów na święta

W ustabilizowanych monarchiach Półwyspu Arabskiego nie jest wcale lepiej. W Królestwie Arabii Saudyjskiej, w której władzę sprawuje dogmatyczna sekta wahabitów, nawet za posiadanie Biblii można trafić za kratki. W państwie tym nie ma też, rzecz oczywista, żadnych innych świątyń poza muzułmańskimi. Działa tam specjalna polityczna policja, która w porze modlitw sprawdza (choć wyrywkowo) w mieszkaniach, czy wszyscy wywiązują się ze swoich obowiązków wobec Allaha.
Ingerencja państwa w sferę religijną jest w Arabii Saudyjskiej tak duża, że notowane są przypadki, gdy zatrudnionym w tym kraju cudzoziemcom nie zezwala się na urlopy w okresie świąt narodzenia Chrystusa.
Boże Narodzenie oficjalnie zostało zdelegalizowane także w islamskiej Somalii.
- Ostrzegamy przed organizowaniem obchodów Bożego Narodzenia, które są tylko chrześcijańskim obyczajem - oświadczył w radiu somalijskim szejk Mohammed Chejrow z ministerstwa ds. religii. Obcokrajowcy przebywający podczas tegorocznego Bożego Narodzenia w Somalii, są zobowiązani do "obchodzenia świąt z zaciszu ich mieszkań". Hotele i inne miejsca publiczne mają natomiast zakaz promowania tych wydarzeń
W sułtanacie Brunei chrześcijanie mogą świętować, ale wyłącznie prywatnie. Niedopuszczalne, podobnie jak w większości innych państw muzułmańskich, jest tu publiczne posługiwanie się symbolami chrześcijańskimi, stawianie choinek, śpiewanie kolęd i wysyłanie kartek z życzeniami świątecznymi.

Święty Mikołaj – największy wróg

Nawet w dość liberalnej (choć ostatnio jakby mniej) Turcji dochodzi do aktów wymierzonych w Boże Narodzenie. Młodzi muzułmanie ze Stowarzyszenia Młodych Anatolii za szczególny przedmiot nienawiści wybrali sobie kojarzonego z tym czasem świętego Mikołaja. Potępiają go oni jako postać propagującą… niemoralność, alkohol i narkotyki.
Starsi koledzy Młodych Anatolii głoszą, że święty Mikołaj nie ma nic wspólnego z tradycją tych ziem. Czyżby zapomnieli, że był biskupem Myry, terytorium leżącego w obecnej w Turcji?
Nienawiść do Bożego Narodzenia łączy ekstremistycznych islamistów z dawnymi komunistycznymi reżimami typu Korea Północna, Kuba (obchody Bożego Narodzenia przywrócono tam dopiero po wizycie Jana Pawła II w 1998 roku) lub Albania Envera Hodży.
Na uniwersytecie w Xianie w północno-wschodnich Chinach zakazano studentom obchodzenia Bożego Narodzenia, ponieważ w ocenie jej władz tworzy to „ekspansję zachodniej kultury”. Zamiast świętowania przygotowano tam wielogodzinną projekcję propagandowych filmów poświęconych między innymi życiu i nauczaniu Konfucjusza, w której udział był obowiązkowy.
-Obchodzenie świąt Bożego Narodzenia bez powiązania z tradycjami religijnymi staje się coraz popularniejsze w dużych chińskich miastach. Próbują walczyć z tym urzędnicy. W mieście Wenzhou wprowadzono zakaz świętowania Bożego Narodzenia w szkołach i przedszkolach - czytamy na stronie internetowej Polskiego Radia.

Purytanie: „Święty Mikołaj – największy wróg. ”

Jednak nie tylko w islamskich czy komunistycznych satrapiach zwalczano (i zwalcza się nadal) Boże Narodzenie. W minionych wiekach święto to było zakazane również w wielu państwach… chrześcijańskich.
W XVI wieku protestanccy purytanie wprowadzili państwowy zakaz obchodów Bożego Narodzenia w Anglii. Podobny zakaz wydano także w Szkocji, a w XVIII wieku – w Stanach Zjednoczonych.
Uzasadnienie wszędzie była podobne: święto narodzenia Chrystusa nie ma charakteru biblijnego. Argument ten obowiązywał aż do wieku XIX, gdy świat protestancki przekonał się do Bożego Narodzenia, uznając je za godne propagowania wspaniałe święto rodzinne.

Udostępnij Tweetnij Wykop