Przygotowania do świąt. Jak nie wydać za dużo

  1. 12.12.2016
  2. WP Kobieta

Uroczysta kolacja wigilijna, potrawy na kolejne dni świąt, prezenty, ozdoby... Boże Narodzenie to uczta dla ciała, podniebienia i ducha, i nierzadko poważny uszczerbek dla portfela. Co zrobić, żeby po świętach nie dopadła nas finansowa zgaga?

20 miliardów złotych - mniej więcej tyle pieniędzy w ubiegłym roku rząd wydał na naukę i szkolnictwo wyższe, rolnictwo, utrzymanie samorządów, środowisko czy sztandarowy program Rodzina 500 plus. Tyle też, według obliczeń Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych, wydadzą Polacy na zbliżające się wielkimi krokami święta Bożego Narodzenia.

Prosta matematyka jest bezlitosna: na jedno gospodarstwo domowe, których jest w Polsce ok. 13,5 miliona, wypada więc średnio 1470 złotych. Stosując kilka prostych zabiegów można, jednak ten szok dla portfela nieco złagodzić.

Polowanie

Spójrzmy prawdzie w oczy: wysypujące się ze skrzynek pocztowych czy podrzucane na wycieraczkę gazetki z wyjątkowymi promocjami bywają irytujące. Jeśli jednak chcemy nieco przyoszczędzić w święta, warto przejrzeć, co mają nam do zaoferowania markety i dyskonty spożywcze, porównać oferty i zawczasu zaplanować świąteczne polowanie.

A propos polowania - rozsądny łowca nie wyrusza na nie bez przygotowania i odpowiedniej broni. Twoją niech będzie szczegółowa lista zakupów. I trzymaj się jej niczym najlepszego oręża. Już zawczasu sporządź dwie listy: potraw, którymi zamierzasz zastawić świąteczny stół, oraz składników, które będą potrzebne do ich przygotowania.

Te kilka chwil spędzonych z kartką i długopisem zwróci się z nadwyżką, gdy przyjdzie wyruszyć w teren. Zaoszczędzisz bowiem nie tylko czas, mitrężony często na błąkanie się między sklepowymi półkami niczym dziecko we mgle, ale i pieniądze - wiedząc, ile i czego potrzebujesz, unikniesz kupowania "na zapas" i w ostateczności wyrzucania zmarnowanego jedzenia.
Poza niektórymi warzywami, owocami i pieczywem większość produktów można kupić już wcześniej. To znów oszczędność nie tylko czasu - bo w ferworze świątecznej gorączki i na widok kolejek, których nie powstydziliby się najwytrwalsi weterani w czasach PRL-u, nieraz zdarza się nam machnąć ręką i kupić coś drożej, byleby tylko nie narażać się na konieczność odstania kolejnych godzin w sklepowym łańcuszku.

Warto również rzucić okiem na gramaturę czy pojemność kuszących świątecznymi opakowaniami produktów. Być może korzystna cena ma swoją cenę, czyli mniejszą niż standardowo wagę.

Czas a pieniądz

Jeżeli masz trochę wolnego czasu, spróbuj jak najwięcej potraw przygotować samodzielnie: zamiast kupnych soków i napojów ugotuj aromatyczny kompot, ulep domowe pierogi i uszka, upiecz ciasta. Nie tylko zaoszczędzisz przysłowiowe parę groszy, ale będziesz mieć pewność, że potrawy na świątecznym stole są świeże i zdrowe. Możesz również pokombinować z tańszymi odpowiednikami, na przykład drogie grzyby suszone zastąpić pieczarkami, a do wigilijnej kapusty dodać grochu.

Również ozdoby świąteczne możesz wykonać samodzielnie, zapraszając do pomocy pozostałych domowników. Całą rodzinę wprowadzi to w świąteczny klimat, a najmłodszym sprawi szczególną frajdę i satysfakcję, gdy ich małe dzieła zawisną na choince, w oknie, czy ozdobią świąteczny stół.

Grosz do grosza

Nie oszukujmy się - magia świąt to w dużej mierze zasługa prezentów. Przy skromnym budżecie można zawczasu umówić się na podarunki przygotowane własnoręcznie. Jeśli jednak masz już upatrzone gotowe prezenty, warto przejrzeć różne oferty.

W internecie nie brak tzw. porównywarek cen, dzięki którym można upolować wybrany podarunek w najkorzystniejszej ofercie. A te w wirtualnych sklepach są nierzadko dużo tańsze niż w punktach stacjonarnych - nawet po doliczeniu kosztów przesyłki.

A teraz rada długoterminowa: jeśli w przyszłym roku chcesz oszczędzić sobie drobiazgowych kalkulacji przedświątecznych, tuż po świętach zacznij odkładać pieniądze na przyszły rok. Gromadząc przez 12 miesięcy w kolorowej puszcze czy śwince-skarbonce nawet drobne sumy, następnym razem czeka ciebie i twój portfel dodatkowa miła niespodzianka świąteczna.

Udostępnij Tweetnij Wykop